Organizacja Pożytku Publicznego
W skrócie OPP wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego dnia 19.01.2005 Mająca siedzibę w Zgierzu przy ul. Uroczej 9, wpisana do rejestru sądowego (pod nr 0000226639) jako organizacja pożytku publicznego apeluje do Państwa o dokonywanie darowizn pieniężnych na rzecz naszej Fundacji. >> Czytaj więcej <<
Jeden procent
Adopcja wirtualna
Pomyśl o adopcji wirtualnej - każda pomoc jest dobra i potrzebna naszym podopiecznym
Finanse
Sprawozdania oraz statystyki za ostatnie lata. Wkrótce zobaczycie co chcemy jeszcze wprowadzić.

W dniu 22. 03. br. wraz z pracownikami urzędu Aleksandrowa Łódzkiego pojechaliśmy do hotelu i schroniska ,których właścicielem jest p.L.Siemiński opisujemy nasze wrażenia z krótkiego pobytu .Przedstawiciele U.M zaniepokojeni docierającymi informacjami postanowili odebrać wszystkie psy hotelowane od 2005r. w ilości 125 sztuk,a przebywające w wyż. wymienionych miejscach.Około 9 rano zjawiliśmy się na ul. Kosodrzewiny 56 .po dość długim oczekiwaniu zostaliśmy wpuszczeni na teren przywitała nas labradorka o 3 łapkach.Wkrótce zostaliśmy wyproszeni ,a po godzinie wyszli przedstawiciele U.M.wyniesiono im 1 psa ,którego zaadoptowali tylko pod takim warunkiem mógł być odebrany.Pies był wykastrowany z ropiejącą raną i po środku usypiającym cuchnął potwornie.Chociaż p. Siemiński zapewniał że psów jest dużo- więcej nie znaleziono.Do Wojtyszek jest ok. 100km trafić tam bez dobrej nawigacji nie sposób zapytać o drogę nie ma kogo ,bo wieś daleko a wkoło las.Teren schroniska jest nieoznakowany na płocie jest nabazgrany tekst -teren prywatny uwaga psy i nr. telefonu.Na pierwszym planie zamknięty szlaban ,portiernia i rząd malutkich boksików w nich malutkie nieocieplane budki-niczym niewyścielone.W boksach po kilka psów w jednym kaukaz może tylko się kręcić do budki się nie zmieści ,w kolejnej huski -bez ruchu.
Te psy są przeznaczone do adopcji,i witają .Po przekroczeniu posiadłości ujrzeliśmy krajobraz jak z bajki wszędzie egzotyczne zwierzęta ;kangury, białe daniele,osły,sarny,kozy ,małpy ,białe wilki i wiele innych ,a także rożne gatunki ptaków.To wszystko ma wprawić w zachwyt ; zagrody duże ,czyste zwierzęta zadbane.Na końcu za budynkami zakryta metalowa brama słychać ujadanie dużej ilości psów .Zdążyliśmy zobaczyć betonowe boksy w każdym ok.70 psów wokół ludzie z pejczami .Zostaliśmy wyzwani od oszustów i wyrzuceni ekipa telewizji też została wyproszona.Po długich oczekiwaniach wyszli przedstawiciele urzędu bez żadnego psa właściciel schroniska nie umożliwił odczytania czytnikiem żadnego psa.Stwierdzamy że miejsce to w niczym nie przypomina schroniska tylko obóz dla psów .Nie ma w boksach bud , jest jedna wiata na kilkadziesiąt psów chyba nieocieplana.Niektóre psy cieszyły się ,ale większość wystraszona i wycofana.Dobrze tam maja tylko dzikie zwierzęta.Podmiot prowadzący schronisko i hycel czyli p. L.Siemiński z pieniędzy gminnych otrzymywanych na świadczenie opieki bezdomnym zwierzętom,utrzymuje kosztowne dzikie zabawki zaspakajając chyba swoje hobby.Uważamy że gminy ,które maja podpisane umowy z tym schroniskiem złamały dyscyplinę finansów publicznych
.Domagamy się kontroli N.I.K. budżetów gmin i tego schroniska.
Jaki lekarz weterynarii wydał zgodę na jego prowadzenie ̣?